Faceci

Jak na razie, dzień bez drzemki był wyskokiem jednorazowym. W kolejnych dniach doba powróciła do swojego rytmu i jedynie wcześniejsze pobudki oraz szybsze zasypianie świadczą, że daliśmy radę trochę go przestawić.

 

Weekend minął jak zwykle momentalnie, wysłałam chłopaków na spacer by móc ogarnąć drobiazgi i zrobić pranie. Po obiedzie, z racji chłodu, podjechaliśmy na darmowy plac zabaw pod dachem – matę z domkiem, ślizgawką i piankowym stworem, pełną dzieci biegających tam i przewracających się w skarpetkach. Wesołe miejsce, ale tym razem nasz Dzieć postanowił pozostać obserwatorem. Stał sobie w środku, zajadał kukurydzianego chrupka i zagryzał musem owocowym bez cukru. Cóż, postaliśmy i my 😉 

 

A na drugi dzień były imieniny mojej Mamy, zapowiedziany rodzinny obiad trzeba było przenieść do innej restauracji, bo nikt nie pomyślał by zrobić rezerwację. W sumie nikt też nie spodziewał się takiego oblężenia, a można było bo w centrum i o godzinie 15 to raczej wszystkie lokale pełne.. Pojadłam placków ziemniaczanych zapiekanych z mięsem i podanych ze śmietaną. Pyszności, tylko czemu takie kaloryczne! Jeszcze po obiedzie zajechaliśmy do rodziców, by tam na deser dostać lody z winogronami i bitą śmietaną. W takich chwilach cieszę się, że jeszcze karmię…

 

Wczoraj też zaszalałam – pochłonęłam kilka wafli z nadzieniem kajmakowym – siedząc sobie wygodnie w kinowym fotelu. Na szczęście wcześniej przewędrowałam kawał drogi z Małym na spacer, huśtawki i ślizgawki, więc jestem usprawiedliwiona. Wieczorem dostałam od moich chłopaków wychodne, a że Hania zebrała ekipę w ilości sztuk pięć, na babskie kino, to obejrzałyśmy „7 rzeczy, których nie wiecie o facetach”. Nie dowiedziałam się wiele więcej o mężczyznach. Nie była to również komedia taka, jaką zachwalano, a wręcz momentami pojawiało się zbyt dużo smutku. Zdecydowanie też film ów nie umywał się do „Planety singli”, jednak można było obejrzeć, bo czemuż by nie. Zwłaszcza gdy towarzystwo rozbawione po wcześniejszych konkursach, a na dokładkę ubrane byłyśmy pod krawatem i w garniturach zgodnie z wytycznymi prowadzących 🙂

 

 

 

 


 

 

Dziś natomiast dla naszego najmłodszego faceta złożyliśmy podanie o pierwszy dowód osobisty. Szycha będzie z maluszka 🙂 I do tego na legalu będzie mógł się wybrać z nami pozwiedzać zagraniczne rejony.. Szkoda tylko, że te najbliższe, bo tęskno mi za greckim wybrzeżem, ale byleby zdrowy był to i z naszego wybrzeża będę się cieszyć. Niech no tylko wyjdzie już to słońce na dobre! I trochę więcej ciepła poproszę..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s