Temperatura

Faktycznie coś w to lotto ostatnio zaprzestaliśmy grać.. czyli pozostajemy, jak na razie, przy używanych, wieloletnich samochodach, za małym mieszkaniu i marzeniach 😉 W sumie i tak raczej nie liczyłam na łut szczęścia w grze, tylko na codzienne zapracowanie na swoje, byle by tylko ta praca była.. Teraz akurat dobrze, że w niej nie jestem i że wybrałam wychowawczy. Mały przechodzi etap wyrastania nowych zębów. Kolejne dwie czwórki, tym razem na dole, próbują się przebić na świat i ciężko im to idzie. Najpierw pojawiło się marudzenie, potem gorączka, a na koniec załapał infekcję. Sytuacja jest już opanowana, ale nie obyło się bez wizyty na nocnym dyżurze. Tak to się jakoś dzieje, że kiedy już się coś większego kroi to z reguły w weekend, albo późnym wieczorem. 

 

Na szczęście kiedyś te wszystkie zęby w końcu wyrosną? 😉 Nastawiam się tylko na związane z tym atrakcje.. Dobrze, że drzemki się utrzymały i pora zasypiania. W ramach realizacji filmowego planu udało mi się obejrzeć „Perswazje” na podstawie powieści Jane Austen – trochę rozczarowała mnie główna bohaterka, ale klimat filmu mi się podobał. Choć oczywiście, gdzież mu do książki! Z tym, że oglądałam wersję z 2007r, a z tego co widzę po recenzjach lepsza jest z 1995r , ale tą zostawię sobie na później..

 

 


 

 

Wczoraj natomiast pochłonął mnie kolejny Woody Allen i jego „Tajemnica morderstwa na Manhattanie” , film pełen dialogów, tradycyjnie filozofowania. Trochę zabawny, trochę straszny, ale niezmiennie interesujący. Ubawiła mnie moda lat 90’tych i kreacje Diane Keaton, a już ten nasz odważny „mały-wielki” Woody.. 😉 Zagrane świetnie..

 

 

 

 


 

 

 

 

A dziś ruszamy do Zosi, niedawno miała urodziny, prezent czeka na wręczenie, a i Wnuczka dawno nie widziała i nie może się doczekać, kiedy zobaczy jak nasz smyk sam już chodzi. Musimy zabrać mu trochę zabawek, kaszki, jedzonko, kosmetyki do kąpieli i ubrania. Tak szczerze powiedziawszy dla Małego trzeba wziąć o wiele więcej rzeczy niż dla siebie. Choćby to była najkrótsza wizyta.. Najważniejsze tylko, żeby zdrówko mu dopisywało, bo wiem, że z wizyty u babci i zabaw z psem i kotem bardzo się ucieszy 🙂 Udanego weekendu!

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s