Lata lecą i ptaki lecą

Sąsiedzi bardzo zapracowani i niestety nie udało im się dotrzeć na wizytę, za to my byliśmy trochę u nich. Teraz Mały co wychodzimy z domu, to pokazuje ręką na ich drzwi i chce iść w odwiedziny do Lenki, albo jak twierdzi Mąż – do jej zabawek 😉 


Mały postawił już samodzielnie pierwsze kroki! Na razie pojedyncze, ale całkiem bez trzymania. Staje twardo na nogach, nie chwieje się i potrafi w tym samym czasie trzymać coś w rękach lub pokazywać na inne rzeczy. Także niedługo ruszy nam Synek przed się 🙂 Sam też potrafi już zsunąć się z łóżka, tak jak go uczyliśmy, z leżenia na brzuchu. Ale ma jeszcze zapędy, że pcha się głową w dół i trzeba go mocno pilnować. Rozpoczęłam właśnie wychowawczy – chciałabym by ten czas był wypełniony po brzegi i zabawą i nauką, choćby kolorów, kształtów i pierwszych słów. Od strony finansowej nie będzie lekko, ale muszę się nastawiać, że damy radę. Już wcześniej odłożyliśmy trochę na wakacje, żeby nie być całkowicie pozbawionym wyjazdu nad jeziorko czy choć kilka dni nad morzem. Tata zresztą zrobił nam już wstępną rezerwację, choć to jeszcze kawałek czasu do lata.


 

W piątek przyjechała do nas Babcia, pobawić się z Wnukiem i popilnować go, żeby mogła spokojnie ogarnąć kuchnię, naczynia i obiad. Potem pojechaliśmy do nich, żeby i Dziadek miał trochę radości przy naszym szkrabku. Fajny czas i ciągle chcę by takich chwil było jak najwięcej. Robię zdjęcia, nagrywam filmy, ale niestety czasu nie zatrzymam.. A upływ ten widać na każdym kroku, u siebie, czy na twarzach innych. Wczoraj na ten przykład obejrzeliśmy „Creed” z Sylvestrem Stallone i jakże mi się serce krajało, na widok tak fajnego aktora posuniętego już tak w latach.. Film nie do końca mi się podobał, słabe dialogi i trochę mało emocji, ale chcieliśmy zobaczyć, bo Rocky to jednak legenda..

 

 

 

 

 

 

A dzisiaj z racji pięknej, prawie wiosennej, pogody ruszyliśmy na spacer. Dawno nie dotarliśmy nad jezioro, a i jakoś kaczek w tym roku jeszcze nie widzieliśmy. Trzeba było to nadrobić i pokazać dziecku, które już bardziej świadomie rozgląda się po świecie i otoczeniu.

 

 

 

 

kwa

 

 

 

 

Było tak ciepło, że musiałam zdjąć sweter. Prawie 10 stopni i słońce od samego rana. Ciekawe czy jeszcze dopadnie nas mróz? Dzisiaj już było widać wracające ptaki, piękny klucz na niebie.. Na razie jest optymistycznie ale mimo plusowej temperatury lodowiska jeszcze trwają. Jak dobrze pójdzie pod wieczór wyskoczę na kolejne łyżwy 🙂 Miłej niedzieli..

 

 

 

 

błękit

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s