Lata 80’te

Niby tylko trzy dni od ostatniego wpisu, a każdego dnia coś nowego. Załapałam się na obecne duże wyprzedaże i zrobiłam Małemu trochę zapasu w kosmetykach do kąpieli i smarowania. Zamiast Emolium zagościła u nas wreszcie Ziajka, jest taniej, a skóra przyjęła tę zmianę bardzo dobrze. Mam nadzieję, że można odetchnąć i że nie wrócą skórne problemy. Hm musi jedynie zniknąć tych kilka krostek, które jednak po szczepieniu się pojawiły. Będzie dobrze.

 

Od kilku dni próbowałam umówić się z Sylwią na przekazanie kolejnych rzeczy do jej wyprawki. Trudniej się z nią spotkać niż z królową angielską 😉 Trzy tygodnie przed porodem, a ona wiecznie gdzieś lata i mimo urlopu jeszcze w pracy na 6 godzin potrafi ugrzęznąć. W jeden dzień nie udało się trafić u nich w domu, w kolejny nie dojechali do nas i tak ganiałam ją po mieście. W końcu spotkałyśmy się przy marketowym parkingu. Nastąpił przekaz stelaża pod wanienkę, z bagażnika do bagażnika. Do tego kilka drobiazgów które przydadzą się na start, śpiworek do wózka i kateter, który oby nie był im potrzebny. Podgrzewacz do butelek podrzucę jej przy kolejnym spotkaniu. Tym razem ma być łatwiej, bo umówione jesteśmy na babskie pogaduchy u Hani 🙂

 

Jak już przy wizytach jestem, chrzestna naszego Smyka zaprosiła nas na obiado-kolację i oglądanie rodzinnych czarno-białych zdjęć. Uwielbiam takie wspomnienia i opowieści. A przy okazji trochę odpoczęliśmy, bo ciocia wraz z Męża kuzynem mieli frajdę w zabawianiu Małego. 


Oprócz starych zdjęć, wzięło mnie na wspomnienia muzyczne. Ania się do tego przyczyniła, swoim kolonijnym wierszem z walizką 😉 Byłam tylko na jednej kolonii, bo później już każde wakacje spędzaliśmy nad jeziorem pod namiotem i pewnie dlatego zapamiętałam ją tak dobrze. Pamiętam te cowieczorne dyskoteki, strojenie się koleżanek, pierwsze trzymanie za rękę i muzykę, która ciągle mi gdzieś tam w duszy gra. Wprawdzie muzyczne upodobania różnie mi się na przestrzeni lat zmieniały, ale jednak ta baza Modern Talking, Bad Boys Blue, Abba czy C.C. Catch pozostała. Ależ mi się do tego wspaniale tańczyło i nadal lubię się bawić przy latach 80’tych. Później DM, The Cure, Kraftwerk, Maanam, trochę naszego rocka, trochę mocniejszych brzmień, aż po funky electro.. i tak to muzyka kręci się przy mnie, a ja wraz z nią. I jakże miło powspominać te stare przeboje

 

 

 

 

 

 

Tymczasem dzisiaj było też muzycznie, ale można rzec bardziej chóralnie. Mama miała kolejny występ, wraz z kilkunastoma innymi chórami. Śpiewano jeszcze kolędy i choć po czasie, to wzruszałam się jak i na Święta. Mały spoglądał na śpiewających, ciekawie patrzył jak wszyscy biją brawo – przecież on też to już potrafi! A później u Dziadków dokazywał przy zabawkach i co chwilę chciał coś zajadać. Cieszę się, że apetyt mu dopisuje i że powoli normują nam się pory jedzenia i spania. Tak, z tym spaniem to duża ulga, bo już i 4 godziny ciągłego snu udaje mi się załapać. Doceniam bardzo i korzystam z każdej minuty.


 

Dopisek dn. 11,01,2016r

Wspomnienia o dawnych przebojach splotły się z wieścią o odejściu charyzmatycznego artysty.. Dawid Bowie również tworzył moją muzyczną ścieżkę, szokował stylem, kreował niesamowite postaci w swoich teledyskach, był nowatorski i choć jego utwory nie poszły z czasem w moją stronę, to na pewno zostanie niezapomniany..

 

 

 


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s