Spać czy nie spać?

Oto jest pytanie.. Wczoraj ucięłam sobie drzemkę w tym samym czasie co Synek, wyszło nam ponad dwie godziny! I w efekcie nie mogłam zasnąć do 3 w nocy.. taka byłam wyspana. Natomiast Mały po odłożeniu do własnego łóżka od razu czuje, że coś mu nie gra, wierci się, kręci i chce do nas. Pokutują ostatnie wyjazdy bez wyrka turystycznego. Kilka nocy przy rodzicach i już ciężko mówić o spaniu samemu. Wiem, wiem.. nasza wina, nasza wielka wielka wina 😉 O tej nocnej porze poddajemy się w końcu i Mały ląduje z nami. Tylko dzięki temu udaje się pospać do rana, choć oczywiście o 5 lub 6 pobudka na pierwsze śniadanko. Potem może spać dalej, gorzej ze mną, zwłaszcza jak się rozbudzę. 

 

 

 

 

 

spaać...

 

 


 

Mężulek odsypia po pracy, ja dziś oczy na zapałki i twardo się trzymam, bo jeśli usnę w dzień, to znowu nici ze spania wieczorem. Ale dość o spaniu, bo czuję jak mnie do poduszki ciągnie 🙂

 

Nowy tydzień tradycyjnie zaczął się dylematami kulinarnymi, na dwa dni miałam jeszcze kotlety, do tego mizeria, raz ryż, raz ziemniaki. Dziś kombinuję zestaw warzyw z patelni – fasolka, kukurydza, brokuły i marchew z kaszą gryczaną

 

 

 

 

warzywka z kaszą

 

 

 

 

plus pierogi z mięsem dla mej połówki, bo za warzywami nie przepada. Pierogi na razie kupne – przepis na zrobienie pierogów czeka w kolejce do wypróbowania. Dla Dziecia natomiast przygotowałam obiad z indykiem, kalarepką i fasolą szparagową, wczoraj próbował ryż z tartym jabłkiem, a dziś oprócz obiadu dostanie trochę kaszy gryczanej, którą to gotuję bez soli, by doprawić sobie na talerzu. Kupiłam niedawno mąkę ziemniaczaną i w planach mam przygotowanie domowego kisielka z owocami:

 

-250 g owoców

-2 szklanki wody

-3-4 łyżeczki mąki ziemniaczanej

i odrobina cukru, jeśli owoce okażą się za kwaśne. Cukru postaram się uniknąć, ale ciekawa jestem czy Mały taki deser będzie w ogóle jadł.. 

Pranie zrobione, małe zakupy też, dziś jadę z nim do moich Rodziców by pochwalić się 7 zębem i nową sztuczką – obracaniem się z brzucha na plecy i biciem brawo. Nie ma to jak rodzicielska duma z tak, wydawałoby się, prostych czynności 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s