Dla ochłody

Nie wychodziłabym z jeziora, z morza czy choćby spod zimnego prysznica! W taki upał to tylko w wodzie siedzieć i nadmuch z wiatraka kierować we włosy.. 36 stopni w cieniu. Słońce od samego rana, zero wiatru, sauna w czystym wydaniu. Nic dziwnego, że mimo iż samej trudno mi się z Małym wybrać w plener, to zdecydowałam się zapakować koc, ręczniki, wiaderka, zabawki, parasol i inne tobołki do auta. I ruszyć tam, gdzie można się ochłodzić 🙂

 

Nad basenami tłumy ludzi, kolejki do wejścia, na trawie ręcznik przy ręczniku i masa chlapiących się dzieciaczków. Mój zachwycony! Nogami macha, śmieje się, wyciąga ręce do dzieci, buzię mu chłodzę siedząc w wodzie i oboje mamy niezłą frajdę. Już go widzę w tych basenach jak stanie na nogi i będzie biegał po błękitach 🙂 Fajne miejsce, są przebieralnie, bary, zjeżdżalnie, plac zabaw i dużo terenu. Na zewnątrz trasy dla rowerzystów, jest gdzie poszaleć na rolkach i na deskorolkach też. Wspaniale, że wreszcie to miejsce tętni życiem, bo jako dziecko z przyjemnością jeździłam kąpać się w tych basenach.

 

Drugi wypad już nad jezioro, trochę się obawiałam, bo z reguły trafia się tam mało kulturalne otoczenie. Ale tym razem byłam pozytywnie zaskoczona, może dlatego, że dojechałyśmy na 16 więc młodzież posługująca się niepoetyckim językiem pojechała akurat do domu na obiad. Było miejsce, woda czysta, cień od parasola i kąpiele w jeziorze. Mogłabym teraz zamieszkać nad samą wodą! Dlatego nie ma co w domu siedzieć i już kombinuję wyjazd nad morze. Stęskniłam się.. 

 

 

W międzyczasie odwiedziłam z Synkiem Rodziców, był też Brat, pogaduszki i objadanie się owocami. A wieczorami, kiedy Mały już odpływa – ostatnio jest to stała godzina 21 – zasiadam do oglądania sztuk teatralnych odnalezionych w sieci. Na pierwszy ogień poszedł Fredro ” Zrzędność i przekora” i fenomenalny „Ożenek” z Anną Seniuk, Ireną Kwiatkowską i panem Kobuszewskim. A scena od 27 minuty to już w ogóle relaks i uśmiech dla duszy, polecam 🙂

 

 

 

 

 

 

A dla ochłody, prosto z lodówki, chłodnik w wydaniu łatwym do wykonania – ugotowany burak drobno pokrojony, plasterki rzodkiewek, ogórków, przyprawy i maślanka. To pyszności na letni obiad dla mnie, a dla Męża ziemniaki, jajka sadzone i mizeria. Mniam.

 

 

 

 

dla ochłody

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s