Roszada

Już mieliśmy wracać.. aż tu wczoraj pojawiła się mała szansa, że uda się przedłużyć pobyt. Wszystko zależało od tego czy będzie wolny domek na kolejny weekend. Tym bardziej, że znalazło się więcej chętnych na przedłużenie urlopu. 


Dziś rano wiadomość że jest wolnych kilka domków! Więc od rana trwa przeprowadzka ze wszystkimi bambetlami, ze 4 rodziny się przenoszą, ruch na polu, przetasowanie miejsc zamieszkania i za jakiś czas korzystamy dalej 🙂

 

 

 

 

pomost

 

 


Dla Małego to wspaniały wyjazd – pierwsze ognisko, smak truskawki, czereśni, kromka chleba.. i tyle powietrza, że wróci niesamowicie dotleniony, my zresztą też.. Praktycznie od 8 rano już jesteśmy na dworze i siedzimy tam do północy, albo i dłużej. Synek ma dwie drzemki, z reguły na spacerze w lesie..

 

 

 

 

 

po lesie

 

 

 

 

śpi sobie po dwie godziny przykryty lekkim kocem, albo i bez okrywania, kiedy jest bardzo ciepło. Jezioro traktuje jak dużą wannę i choć na początku bał się zanurzyć nogi, to teraz macha nimi i chlapie na wszystkie strony.

 

 

 

 

jak widokówka

 

 

 

 

Jest dużo dzieci dookoła, akurat 8 domków zajętych przez ekipę z Poznania i w każdym po dwójka lub trójka maluchów. Nasz najmłodszy i każdy nie może uwierzyć, że ma dopiero 8 miesięcy, a taki już duży z niego chłopak 🙂 Siedzi na kocu pod parasolem, bawi się zabawkami, karmię go zasłaniając nas oboje, kąpiemy się w jeziorze na zmianę. Dziadki bawią Wnuka, huśta się na oponie z Dziadkiem i próbuje zabrać Babci daszek od słońca. Nie da się opisać ile dzięki niemu mamy radości i jak mocno wszyscy pokochali tego maluszka..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s