W lesie

Jezioro, las, spacery.. plaża i słońce przeplatane deszczem. Ogniska blask, dźwięki gitary i nawet akordeon się znalazł. A utwory dość wysokich lotów, bo i „Zegarmistrz światła” i Stare Dobre Małżeństwo, a także „Marina” i „Besame mucho”.. Nie zabrakło też oczywiście Sokołów, Stokrotki i innych ogniskowych szlagierów 🙂

 

 

 

 

ognicho że ho ho

 

 

 

 

Natomiast zdecydowanie zabrakło wody w kranie przez pierwsze trzy dni! Latamy z wiadrami do cysterny i z powrotem. Mycie w misce, chlapanie na podłogę i akrobacje cyrkowe żeby dotrzeć w strategiczne miejsca 😉 Przy okazji jakiś żartowniś zamienił wodę na wódę – cud nad jeziorem 😉

 

 

 

 

zamiana

 

 

 

 

Były pomysły na mycie w jeziorze, ale taka tam czysta woda, że szkoda by ją było zapienić mydłem, nawet jeśli tylko przy brzegu.. Swoją drogą jeżdżę nad to jezioro od ponad 20 lat i jakimś cudem nadal woda tam krystaliczna.

 

 

 

 

 

krystaliczna

 

 

 

 

Do braku wody dołączył się też brak zasięgu, odcięci jesteśmy od netu i w jakimś sensie odpoczywamy od telefonu. Choć nie raz człek próbuje namierzyć sieć i jak za dawnych czasów lata z wystawioną do góry ręką machając telefonem. Taka to jest ta leśna głusza i o dziwo dobrze mi z tym.. Ale tylko raz na jakiś czas 😉

Lecę korzystać, bo własnie pompę naprawili i jak wszyscy ruszą do kąpieli to kolejki się zrobią!

 

p.s. Dziękuję bardzo za życzenia udanego urlopu, jak wrócę będę mogła napisać do każdego z osobna, ale w obecnych warunkach czynię to hurtem.. Pozdrawiam serdecznie 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s