Urlop

Niby jestem na urlopie od kilku miesięcy, ale urlopem bym tego nie nazwała 😉 wprawdzie do pracy nie śmigam, ale pracy w domu jest masa. Opieki nad dzieckiem pracą nie nazwę, choć akurat niektórzy taką wykonują i biorą za to grubą kasę. Dla mnie to radość, że mogę ten czas pierwszych dni, miesięcy spędzać z Małym 🙂 Bywa ciężko, bywam mocno niewyspana, ale uśmiech dziecka, jego pierwsze świadome zachowania, zabawy i kontakt z nami rekompensują wszelkie trudy. 

 

Teraz i Mąż dołączył do urlopowiczów. Za oknem słońce od rana do nocy. Temperatury szalone, żar się z nieba leje. Więc nic tylko śmigać nad wodę. Wiadomo, że nie będzie to takie samo wolne jak przed dzieckiem.. kiedy mogliśmy wrzucić namiot do bagażnika i ruszyć spontanicznie na Hel. Będą nocne pobudki i wstawanie o 6 rano, będzie przewijanie, karmienie i inne atrakcje 😉 Ale to będzie nasz czas. Wspólny. I to mnie cieszy najbardziej. 

 

Mniej mnie cieszy fakt, że wykonałam dziś ponad 30 telefonów i nigdzie nad morzem nie ma noclegu. Jeszcze się nie poddaję, jeszcze próbuję. Ceny już są wywindowane do góry, ale szukam miejsca żeby było blisko morza. Za dużo tobołków trzeba zabrać dla Smyka na plażę żeby się z tym telepać z końca miasteczka. Na końcu pewnie coś byśmy znaleźli, ale nic to. Czasem bywa tak, że można pojechać w ciemno i na mieście ogłaszają się z noclegami. Albo ktoś zrezygnuje, albo coś komuś wypadnie. Różnie bywa. W każdym razie jedziemy! Co ma być to będzie, blisko mamy to w razie czego wróci się na noc do domu.

 

Wszystko już przygotowane, rzeczy poprane, torby prawie spakowane. Ciekawe jak się z tym wszystkim pomieścimy? Przydałoby się jakieś kombi, a tu trzeba sobie radzić na mniejszych powierzchniach. Najwyżej upchnie się pod nogi albo na dach. Jak zawsze kiedy zaczynają się wakacje jestem nastawiona optymistycznie. Czego i wszystkim życzę 🙂

 

 

 

 

kwitnąco na balkonie :)

 

 

 

 

p.s. na 52 wykonane telefony, tylko w dwóch kwaterach znalazł się nocleg – w jednym łazienka wspólna z innym pokojem i brak miejsca na łóżeczko turystyczne. W drugim na szczęście duża przestrzeń i mili państwo, którzy opuścili cenę dla młodego małżeństwa z malutkim dzieckiem. Miło 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s