Regeneracja

Dzięki mojemu kochanemu Mężowi udało mi się trochę podreperować zbolałe kręgi słupne i czuję się lepiej. Przez dwa dni postanowiliśmy pooszczędzać mamusię. Trzymałam Dziecia tylko i wyłącznie do karmienia, choć i tak większość karmień i zabaw była w pozycji leżącej, do tego Mały był mi podawany, przy kąpieli siedziałam na brzegu wanny i generalnie odpoczywałam ile się da. Z prac domowych poczyniłam tylko pranie, resztę czasu poświęcając czytaniu książki i spaniu, kiedy to moje chłopaki poszli sobie na sobotni spacer.. Ależ dziwnie czułam się w pustym i cichym domu! Dziecko generuje jednak dużo dźwięków 🙂 

 

Obiady jedliśmy na mieście, żebym odetchnęła też od kuchni po tworzeniu piątkowej, pracochłonnej makaronowej sałatki z szynką, jajkiem i warzywami. Sobota upłynęła więc leniwie, sprzyjało też temu deszczowe popołudnie, kiedy to tylko zawinąć się w kocyk i przytulać.. Niedziela za to od rana słoneczna. Przyszło wprawdzie ochłodzenie, ale i tak gnało nas w plener.

 

 

 

 

 jarmark

 

 

 

 

Podeszliśmy na Wielkanocny Jarmark, gdzie wystawiono stoiska z ozdobami, ciastami i kwiatami pasującymi do tego wiosennego święta. Oczywiście na ciasto się skusiłam – jabłkowe, bo jak na razie z owoców tylko one są neutralne (jeszcze banany, ale coś ostatnio mi nie smakują).

 

 

 

 

palemki z dzikami 

 

 

Brakowało mi na tym jarmarku muzyki, byłoby od razu energiczniej i jakoś tak bardziej swojsko, bo za duża cisza panowała dookoła. Żeby więc tę ciszę przełamać włączam bardzo słoneczną i wiosenną piosenkę 🙂 Miłego słuchania!

 

 

 

 

 

 


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s