Zimowe obrazy

Ależ to był intensywny weekend! 🙂

 

 

 

 

 

zimowy spacer

 

 

 


Udało się zrealizować wszystkie plany i to do tego z nawiązką.. Grochówka smakowała, kilka filmów obejrzanych („Fałszywa hrabina”, „Księżna”, „Uprowadzona 3”, „Casanova”), przeczytane już prawie dwie książki, ortopeda zaliczony i na szczęście biodra u Syna rozwijają się prawidłowo. Przyszła Chrzestna przywiozła niebieski zestaw ubranek, rozpinanych od góry do dołu, czyli takich jakie są najwygodniejsze. Pogadaliśmy z nią i Leszkiem przy herbacie i cieście, Mały aż piszczał przy powitaniu – po raz pierwszy słyszeliśmy u niego takie dźwięki 😉 Później przybył jeszcze Brat, a popołudnie spędziliśmy u moich Rodziców, którzy podzielili się obiadem zrobionym w nadmiarze. Było też ciasto i nie mogłam się oprzeć by nie zjeść sernika, ale śmietanowego torta jeszcze obawiam się zjeść żeby Mały nie męczył się później w nocy.. Te noce bowiem znowu mamy w kratkę, śpi ładnie ze trzy godziny po kąpieli, a potem od 2 do 5 rano urzędowanie, kwękanie, uśmiechy, popłakiwanie i najlepsze – jak się w tej ciszy po swojemu rozgada i to pełnym głosem.. 😉 

 

 

 

 

 

smile


 

 


Za to jak ruszyliśmy w zimowy plener, to się wracać nie chciało – taka piękna zrobiła nam się wreszcie zima.. Dzieciaki wyległy na górki z sankami, w parkach tłumy, a na drzewach piękne puchowe czapy.. Gdyby takie krajobrazy były na Święta to ich klimat byłby jeszcze fajniejszy. No, ale lepiej późno niż wcale..

 

 

 

 

 

 

śniegowy puch

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s