Kwiatowa pobudka

Wczoraj śpię sobie w najlepsze, już w drugiej turze snu po pobudce o 5.30, a Mąż w tym czasie i śniadanie sobie zjadł, do fryzjera skoczył i do kwiaciarni, gdzie kupił dla swej Żonki przepiękny bukiet kwiatów z okazji naszej małej rocznicy pierwszego spotkania 🙂 Pobudkę miałam więc wspaniałą, kiedy to przywitana zostałam pomarańczowymi gerberami i różami pięknie ułożonymi z zielonymi dodatkami.. takie pobudki to ja lubię 🙂

 

 

 

 

 

 

rocznicowe kwiatki

 

 

 

 

 

Pamiętam jak przyjechał do mnie pierwszy raz….. Znaliśmy się z 8-9 lat tylko internetowo, rozmawialiśmy od czasu do czasu na czacie, komunikatorze, lub wysyłaliśmy maile z opowieściami co słychać. Widzieliśmy po jednym swoim zdjęciu, właściwie tylko z ciekawości, bez żadnych podtekstów czy flirtowania. Każde z nas miało przez ten czas swoje życie, swoich partnerów, wzloty, upadki, smutki i radości. Aż przyszedł taki moment, że oboje zostaliśmy sami.. rozleciały nam się związki (mój poprzedni był wielką porażką, bólem, depresją i ogromnym rozczarowaniem), przez rok mieszkałam sama i w tym czasie nasze rozmowy i kontakt mocno się zwiększyły. Rozmawialiśmy już prawie codziennie, wymieniliśmy się telefonami, zaczęły się długie rozmowy z szybkim włączaniem netu po pracy, zwierzanie się z odczuć i w pewnym momencie to przestało już wystarczać.. Postanowiliśmy, że fajnie byłoby się wreszcie spotkać i zobaczyć po tylu latach znajomości na odległość. Na szczęście Marcin ma w moim mieście rodzinę (ciocia została później naszą świadkową), więc miał gdzie zakotwiczyć na weekend i na nocleg 😉 Uściskaliśmy się na dworcu jak dobrzy przyjaciele.. poszliśmy na spacer Starym Miastem, rozmawiało nam się tak lekko. Potem biegaliśmy po parku trzymając się za rękę.. Cudowne chwile, do których oboje lubimy wracać. Znając jego pasję akwarystyczną, zabrałam go do Oceanarium skąd mamy nasze pierwsze zdjęcia.. Jakiś czas później przyjechał jeszcze raz, spędziliśmy weekend nad jeziorem, na spacerach, na huśtawce, wystawie ze zwierzakami i na długich rozmowach. Objechaliśmy miasto, pokazałam mu moje ulubione miejsca i kiedy wyjeżdżał już w sercu czuł, że zaczyna za mną tęsknić.. a i mi było szkoda, że ten czas tak szybko nam umknął.

 

 

 

Później zaprosił mnie na Andrzejki do siebie. Oczywiście osobny pokój, spotkanie z jego dziadkami i rozmowy pod czujnym okiem babci 😉 Za to impreza była cała nasza! Przetańczyliśmy razem całą noc, aż jego znajomi byli zdziwieni, że wytrwaliśmy na parkiecie do 4 nad ranem i to tańczyliśmy już tylko my, tak nas rozpierała energia. Myślałam, że po powrocie mnie pocałuje, ale był dżentelmenem i nie chciał żeby ta chwila była po paru drinkach 😉 Zasnął w fotelu wpatrzony jak spałam na kanapie i dopiero na drugi dzień, kiedy już odpoczywaliśmy …z moją głową na jego kolanach, iskrzyło tak, że nasz pierwszy pocałunek był nieunikniony! Najpierw tylko muśnięcie, takie delikatne, czułe. Założył mi włosy za ucho..ja przytuliłam dłoń do jego policzka i zrobiło się baardzo namiętnie, aż nie mogliśmy się oderwać od swoich ust :*

 

 

I tak to wszystko się zaczęło… później pociągi kursujące w dwie strony, wyjazdy czasem nawet na jeden dzień, na kilka godzin byle się tylko spotkać, zobaczyć, przytulić. Urlop z pracy kiedy tylko się dało, pierwsza wspólna majówka i pierwszy wyjazd na wakacje. Po ponad roku takiego śmigania zaczęliśmy myśleć o wspólnym zamieszkaniu u mnie, co wiązało się z rzuceniem przez Marcina pracy, zostawienie rodzinnego miasta, dziadków, znajomych i rozpoczęcie zupełnie nowego życia. Miłość jednak zwyciężyła wszystko i zaczęliśmy tworzyć nasz wspólny DOM, potem zaręczyny, ślub, a teraz Maluch w drodze 🙂 

 

 

 

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s