Spódnice kolorowe

Na wczorajsze Kino Kobiet była masa chętnych babek, ale co chwilę któraś wypadała z rezerwacji, aż zostałam się sama z Hanią. I niech żałują te, które zrezygnowały bo film był świetny 🙂 Kilka różnych historii związków, jedne szczęśliwe, drugie żałosne, niespełnione i pełne rozczarowania. Ale wszystko okraszone dużą dawką humoru, odrobiną erotyzmu i pełnego emocji zjednoczenia kobiecej siły przeciw niepowodzeniom. Do tego te francuskie klimaty, pobudka z marazmu, happy end.. ii… spódnice w górę! 😉

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Swoją drogą brakuje mi spódnic i sukienek… Ale chłodno się już robi i dziś pierwszy raz założyłam sweter długi za tyłek, żeby nie zmarznąć w aucie kiedy z rana odwoziliśmy tatkę do szpitala. Pojechał na zabieg usunięcia jakiegoś pypcia który mamy nadzieję okaże się niegroźny. Mimo wszystko blady strach padł na rodzinę, a zwłaszcza na mamę, kiedy tata żartował sobie, że po raz ostatni je jej pyszną pomidorową. Zawsze był i jest z niego twardziel.. to taki typ człowieka silnego, pewnego siebie.. Pomimo duszy artysty, który i obraz namaluje i wyrzeźbi statek ze wszystkimi drobiazgami. A potem naprawi hydraulikę, zbuduje szafę, położy kafelki i zapewni rodzinie byt wychodząc całkowicie od zera.

Ale jak córeczka wychodziła za mąż to mu się łza w oku kręciła 😉

 

 

Co do szaf to jesteśmy na etapie projektowania komody na wolną ścianę w dużym pokoju. W momencie kiedy postanowiłam opróżnić komodę w sypialni na ubrania, zabawki i kosmetyki Małego okazało się, że zabrakło miejsca na nasze szpargały. Na razie poupychane są wszędzie gdzie była choć mała luka.. Wizja komody już jest, nawet przeniesiona na papier i wymiary też ustalone. Ma tworzyć komplet z istniejącą szafą, więc będzie robiona na zamówienie. Pan Krystian przybywa jutro obejrzeć projekt i zrobić wycenę… noo zobaczymy jak to będzie z realizacją tego naszego planu, bo fundusze topnieją.. W kolejce czeka lodówka do wymiany, która już się psuje na całego – warczy, piszczy, słabo chłodzi i drzwi się w niej nie domykają. Potem stolik do kuchni by się przydał i to z jakimiś krzesłami. A tu przecież zbliżają się wydatki na rzeczy dla Małego. No cóż…… zaciskamy pasa i pełna mobilizacja!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s