Magicznie

Torba szpitalna prawie dopięta, została koszula nocna porodowa do wyprasowania. Niby dają na oddziale, ale ponoć fizelinową, prześwitującą i nie przepuszczającą powietrza. Zakupiłam więc na rynku taką rozpinaną z królikiem.. jakże wymowną 😉


Chodzenie już mi nie idzie, dreptam powoli i kiwam się jak kaczka, a schody stały się prawdziwym wyzwaniem. Jednak zmobilizowałam się żeby zobaczyć naszego polskiego Copperfielda – Jędrzeja Bukowskiego

 

 

  

 

 

  

 

 

Wystąpił na 11 urodziny Galaxy, gdzie zaprezentował sztuczkę z papierową różą zamieniającą się w żywy kwiat, oraz wyciągnął asystentkę z pustego pudełka 😉 Trochę słabo przygotowana była scena, za nisko i przez to niewiele było widać, ale tradycyjnie udało mi się pstryknąć fotkę..

 

 

 

 

 

magik

 

 

  

 

Niedzielę spędziliśmy w plenerze, bo temperatura 16 stopni i słońce świeciło pełną parą.. Fajna jest taka ciepła jesień i oby trwała jak najdłużej, dzięki temu nie będę musiała kupować cieplejszych ubrań dla brzuchatych. Jak na razie wystarczają mi spodnie dresowe, koszulki z krótkim rękawem i do tego kurtka dżinsowa. Spacer nie był za długi, ale trochę dotleniliśmy siebie i Małego..

 

 

 

 

 

nad wodą

 

 

 

 

 

Magiczne są takie piękne weekendy, już bym chciała chodzić na spacery z wózkiem i obserwować ten nasz świat z perspektywy małego dziecka. Choć jak tak się w siebie wsłucham, nadal siedzi we mnie dziewczynka, która cieszy się drobiazgami i pięknymi widokami…. i oby tak zostało…..

 

 

 

 

 

 

kulki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s