Na weekend – Sianożęty

W naszej spontanicznej podróży po wybrzeżu zwiedziliśmy główne nadmorskie miasta, tych kilka mniejszych zostało na takie właśnie słoneczne weekendy jak ten ostatni. A ponieważ w Sianożętach akurat była Marcina mama z Tomkiem, to do nich dołączyliśmy 🙂


Przed wyjazdem wykonałam ze 12 telefonów w sprawie noclegu i nigdzie nie było wolnego miejsca! Nawet na polu namiotowym znalazłam tylko jeden skrawek trawy! Na szczęście w domu, gdzie Zosia wynajęła nocleg zwolnił się pokój akurat na tę jedną noc więc namiot tylko się przejechał w bagażniku. Najwygodniej może nie było na twardej kanapie, jednak lepiej pod dachem bo akurat w sobotę wieczorem popadało i namiot byłby mokry..


 W dzień pogoda dopisała, było słonecznie więc większość czasu spędziliśmy na plaży. A plaża w Sianożętach bardzo mi się podoba, jest szeroka, czysta i zejście do wody ma łagodne.

 

 

 

 

 

 

Sino żęty

 

 

 

 

 

Dzięki temu, że było płytko, można było się pozanurzać w tym naszym chłodnym Bałtyku. Miasteczko okazało się całkiem przytulne, o wiele spokojniejsze niż Międzyzdroje czy Dziwnów. Jednak ten spokój to jeszcze nie dla nas, wolę promenadę usianą dużą ilością sklepików, muzykę i większy wybór. Mimo wszystko takie dwa dni nad morzem były fajnym relaksem.

 

 

 

 

 

 

krokodylek

 

 

 

 

 

 

Zawieźliśmy Tomkowi prezent na urodziny, pogadaliśmy z Zosią i naspacerowałam się tak, że dziś już muszę oszczędzać stopy.. Nowy tydzień zaczynam więc odpoczywając w domku, jeśli oczywiście pranie i gotowanie można nazwać odpoczywaniem 😉

 

Miłego dnia!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s