Jomsborg i testosteron

Na Festiwalu Słowian i Wikingów aż buzuje od testosteronu.. kiedy to 500 chłopa w zbrojach, kolczatkach i w średniowiecznych hełmach odtwarza historyczne walki.

 

 

 

 

 

przed walką

 

 

 

 

 

 

Okrzyki bojowe, pot z czoła przy ponad 30 stopniach w pełnym słońcu, „wodzianki” roznoszące wodę w drewnianych wiadrach, skansen z chatami i namiotami stylizowanymi na dawne czasy, w których można było zobaczyć rzemieślnicze wyroby.

 

 

 

 

 

 

rzemiosło

 

 

 

 

 

 

Do tego łodzie wikingów ze smoczymi łbami

 

 

 

 

 

 

łódź wikingów

 

 

 

 

 

no i to co najważniejsze, do czego te setki facetów przygotowują się cały rok – czyli bitwy pokazowe z mieczami, siekierami i zdobionymi tarczami. Ta, którą widzieliśmy była w obronie Jomsborga. Jak to wszystko ruszyło! Jaka wrzawa, jaki hałas, uderzenia pełną parą i trzaski mieczy o tarcze! 

 

 

 

 

 

bitwa


 

 

 

 

Gdyby nie ten upał z chęcią dłużej pooglądałabym inscenizacje i to życie dawnych Słowian, z taką dokładnością odzwierciedlone w stworzonej w Wolinie wiosce. Ale gnało mnie już tylko nad morze, do wody, do fal i do ochłodzenia choć na chwilę 🙂 

 

 

 

 

 

 

morze nasze morze

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s