Synek

W życiu bym się nie spodziewała, że na wolnym czas leci równie szybko jak podczas dni pracujących.. codziennie coś się dzieje, coś trzeba załatwić, porobić, a na książki mam czas głównie wieczorem – dobrze, że w ogóle mam 🙂 Pochłaniam ostatnio każdą książkę wydaną przez Danutę Noszczyńską, bo bardzo bawią mnie jej opowieści..

 


 

W te kilka dni od weekendu udało mi się zrobić fotki do dokumentów, które powoli zaczynam wymieniać na nowe – już niesamowicie nie mogłam się doczekać zmiany nazwiska 🙂 i jestem po złożeniu pierwszego wniosku w Urzędzie Miasta..

 


Przybyło też nareszcie nasze nowe żelazko – po 10 latach męczarni ze starym, ledwo działającym sprzętem – teraz mamy generator pary, funkcję anty-shine, spryskiwacz wewnątrz i nagrzewanie tylko przy dotyku, co zapobiega przypaleniu ubrań. Czyli można powiedzieć wszystko w jednym. Mogłoby jeszcze samo prasować 😉 ale, że nie chce, to trza było osobiście. Nawet Marcin skusił się na wypróbowanie tego cacka i trzeba przyznać, że teraz to jest zupełnie inna bajka w temacie prasowania.. 

 

 

No i najważniejsze, co się wydarzyło – to kolejne USG…. tak tak, już było co nie co widać, a nawet bardziej niż co nie co 🙂 i zdecydowanie nie dało się tego ukryć, że jak wszystko dobrze pójdzie…… to na świat przyjdzie…… NASZ SYNEK….. 


Wiadomo, że w życiu jest pół na pół z możliwościami.. więc już się oswajamy ze świadomością, że w moim brzuchu siedzi sobie mały chłopczyk, który na dzień dzisiejszy waży pół kilo, macha rękami i nogami, które już też na ekranie było wyraźnie widać 🙂


………………Życie jest niesamowite!…………….

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s