Kto by pomyślał

Basen był i zjeżdżalnie i skoki do wody, a kiedy byliśmy na zewnętrznej solance słońce świeciło tak mocno, że poczułam się jak latem, nad jeziorem 🙂 Już chcę.. chcę plażowania, jezior, morza, lasów, spacerów i zwiedzania ile się da.. Wprawdzie luty jest, ale stopni 12 więc można ruszać w trasę! Podjechaliśmy więc do krzywego lasu pokazać Beacie i Oliwerowi to tajemnicze miejsce.. Brat został potem w Gryfinie na Klubie Włóczykija, gdzie podróżnicy opowiadali o wyprawach do Azji, czy na wysokie szczyty górskie. My mieliśmy w planach przymierzanie obrączek, z którymi jest dylemat, bo mi się podobają z białego złota, a Marcinowi z żółtego.. coś czuję, że pójdziemy na kompromis i wybierzemy mieszane 🙂

 

 

W niedzielę pojechaliśmy karmić kaczki i pospacerować nad jeziorem, w gałęziach drzewa wypatrzyłam „podglądacza”, który na szczęście niewiele widzi 😉

 

 

 

 

 

podglądacz

 

 

 

 

 

a później odwieźliśmy Oliwera na ciąg dalszy ferii u rodzinki i jeszcze zaliczyliśmy spacer nad drugim jeziorem, bo dzień był przepięknie słoneczny aż do samego wieczora.. Deser u rodziców połączony z oglądaniem ostatnio robionych zdjęć (mój brat również jest pasjonatem fotografii) i pogaduszkami był sympatycznym dodatkiem do weekendu.. 

Wieczór za to zrobiliśmy sobie filmowy, film pierwszy „American Hustle” nietrafiony.. przydługi, męczący, nudny i dla mnie kompletnie nie wciągający. Może po godzinie trochę się rozkręcił, ale drugi raz bym go nie obejrzała. Zdecydowanie nie.

 

 

Natomiast – „Ratując pana Banksa” – zdecydowanie TAK! 🙂 Przepiękny film, świetnie nagrany, o ciekawej i czasami denerwującej (kto by pomyślał, że jej zachowanie było spowodowane ciężkimi przeżyciami z dzieciństwa) autorce książek o „Mary Poppins”. Książki te pochłaniałam w dzieciństwie, wyobrażając sobie latającą na parasolce Mary i śmiejąc się z wymyślanych przez nią historii. Z chęcią przeczytam jeszcze raz choć jedną z nich. A ten magiczny film, nagrany na faktach z życia P.L. Travers i z czasów Walta Disney’a zachowam na długo w pamięci (własnej i dysku). Polecam..

 

 

 


 


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s