Hmm..

W niedzielę udało mi się zmobilizować do wyjścia na siłownię, aż sama sobą byłam zaskoczona 🙂 Czy było to efektem myśli na blogu, czy też świadomości wykupionego karnetu.. mniejsza z tym, ważne że poćwiczyłam i wzmocniłam się na kolejny tydzień. 

 

A ten rozpoczął się Kinem Kobiet, na którym po raz pierwszy zdarzyło się, że zmieniono film. Z „Don Jon’a” na „Bilet na księżyc”! Dwa kompletnie różne od siebie filmy i w innych klimatach. Ponoć „Don..” miał zbyt dużo scen erotycznych i wzbudzał jakieś kontrowersje, natomiast rozbierająca się Anna Przybylska była mniejszym „złem”. Hmm… szczerze… wolałabym obejrzeć „Dona..” to może bym się nie wynudziła 😉 

 

Nie mówię, że film był kiepski. Był dobrze przygotowany od strony wizualnej, lata 70-te w pełnej krasie, autobus ogórek, woda sodowa z saturatora i tym podobne.. Świetne kiecki! Aż z Kasią stwierdziłyśmy, że teraz by się chciało takie mieć – ale spokojnie, moda powraca 🙂 Scena z porwaniem samolotu zbyt spokojna i banalna, brakowało akcji ale ogólnie film do obejrzenia, może nie koniecznie w kinie. Następny film ma być bardziej ambitny.

 

A dziś mama zaskoczyła mnie zaproszeniem na wieczór poetycko-taneczny i to w wykonaniu 60 latków (o!) W formacji tanecznej występowała pani Ewa – mamy znajoma, którą i ja znam od lat i bardzo lubię. Swoją drogą ten występ był najlepszy!  Brawa dla Uniwersytetu Trzeciego Wieku i pozytywnej energii jaką daje emerytom i rencistom i daj Boże zdrowie, żebym i ja w wieku tych babeczek miała tyle pasji 🙂

 

 

 

 

 

formacja taneczna

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s