Urodziny Galaxy

Kto by kiedyś pomyślał, że oprócz imprez u znajomych, czy rodziny będzie się zaglądało na urodziny marketu 😉 Fakt, że tego nie planowaliśmy, ale plakaty na mieście skierowały w stronę Galaxy, gdzie odbywały się pokazy grup tanecznych, magii, tańca na szarfie w powietrzu i gdzie Katarzyna Zielińska rozdawała autografy. Nie udało mi się wprawdzie zdobyć autografu do mojej kolekcji, ale zdjęcie pstryknęłam całkiem blisko..

 

 

 

 

 Katarzyna Zielińska

 

 

  

 

Na koniec imprezy wjechał wielki podświetlony tort i  poczęstowano nas muffinkami z kremem waniliowym i sama też zrobiłam prezent wprawdzie nie dla Galaxy, ale nam się bardziej przyda – zestaw dermokosmetycznych szamponów z Vichy w moim ulubionym Superpharmie. A co, jak szaleć to szaleć! 😉 

 

 

 

 

urodzinowe kolory

Weekendowe atrakcje

Dzisiaj dwa działy z mojej firmy są w pracy, ja też powinnam być ale się zbuntowałam – mam jedyne dwa dni, żeby odpocząć, a oni chcą mi to zabrać! Weszła jakiś czas temu możliwość ustanawiania przez pracodawcę dnia pracy, kiedy sobie zażyczy, w zamian za dzień wolny innego dnia. Już drugi raz z tego prawa korzystają. Tym razem ustanowiono rozporządzeniem dzisiejszą sobotę dniem pracującym, a piątek 27 grudnia dniem wolnym od pracy. I tak to na sobotę musiałam wypisać urlop!

 

 

W mój słoneczny dzień urlopowy najpierw idziemy na spacer do kaczek, a potem zabieram Marcina w pewne miejsce, nacieszyć oczy zdolnościami innych. Na razie nie mogę powiedzieć dokąd bo to niespodzianka – zdjęcia z tej wyprawy zamieszczę wieczorem.

 

 

  

 

model statku

 

 


P.S. Już mogę się przyznać i zamieścić zdjęcia z… Wystawy Modelarstwa. Zwłaszcza najdrobniejsze szczegóły robiły wrażenie, linki w statkach, małe wiosłełka w szalupach ratunkowych, kubek w rękach żołnierza

 

 

 

 

 

marynarze

 

 

 

 

 i oczywiście papierowe modele też, tym bardziej że moje Kochanie też ma talent w origami – obecnie tworzy trójwymiarowego łabędzia, choć ja go namawiam na trójwymiarową choinkę – święta coraz bliżej 😉

 

 

 

 

 cafeteria

 

 

 

 

 

 szczeciński tramwaj

 

 

 

 

 

transport

 

 

 

 

Później lecimy to teatru odebrać imieninowe bilety na fajną komedię, która będzie wystawiana pod koniec października – popyt jest taki, że rezerwację trzeba robić już miesiąc wcześniej..

A jutro planujemy obejrzeć wystawę kotów rasowych, tę która miała przelecieć nam koło nosa, ale wygląda na to, że jednak dojdzie do skutku 🙂

Miłego weekendu!

Motyl czy anioł?

Zmęczona coś jestem, dużo pracy, nadgodziny w poniedziałek..późne powroty po odwiedzinach u rodziców, pranie i wizja sprzątania łazienki. Zakupy na piechotę – bez auta wszędzie jest daleko i więcej się człek nadźwiga! Na szczęście już naprawione i można śmigać dalej 🙂 Będzie sprawniej, szybciej i wygodniej.. i nie ważne, że auto stare, najważniejsze żeby było na chodzie..

 

Wróciłam do domu z bólem głowy i w stonowanaym humorze, bo coś zaczynają wspominać o tym, żeby przyjść do pracy w sobotę. A dla mnie weekend to świętość! Jedyne dwa dni, kiedy można porządnie odpocząć, oderwać się od obowiązków, ruszyć w plener i poczuć swobodę. A tu jakieś zakusy robią na jeden z tych dni wolności.. ehh, oby się wyklarowało na plus..

 

 

 

 

motylem byłem...

 

 

 

 

Na pocieszenie dostałam dziś od Narzeczonego motyla z papieru 🙂 W sumie dwa motyle, ale byłam przekonana, że ten drugi to anioł! Jak byk widzę skrzydła i nogi 😉 Tymczasem to jednak motyl.. Humor mi się od razu poprawił :* 

A skoro już lepszy to dla uśmiechu wrzucę jeszcze fotkę, którą zrobiłam na jakimś naszym spacerze. Mina pana kota i władcy – bezcenna! Niech no tylko jakiś pies spróbuje podejść!! 😉

 

 

 

 

kot na psy