Grochola

Jestem po lekturze kolejnej książki Kasi Grocholi – „Trochę większy poniedziałek”, autorkę uważam za jedną z lepszych i zaliczam do grona Chmielewskiej, Musierowicz, Szwai, Siarkiewicz, Leżeńskiej, Gutowskiej-Adamczyk i Lucy Maud Montgomery..

 

 

 

Trochę większy poniedziałek

 

 


Przeczytałam wszystko co napisała pani Grochola i myślałam, że już niczym mnie nie zdziwi i nie rozśmieszy. Tymczasem pośmiałam się i pochłonęłam opowiadania z jej życia w dwa dni! Aż mam chęć wrócić do „Nigdy w życiu” i pozostałych części opowiadających perypetie Judyty, ale na razie zaczęłam „Lubonie” J.I.Kraszewskiego i już przeniosłam się w czasy Mieszka I, więc do Grocholi zajrzę ponownie, kiedy z tych czasów powrócę…

 

Ładny dziś był dzień, po porannym deszczu wyszło słońce i zrobiło się 14 stopni. Zrobiliśmy sobie mały spacer do kaczek i łabędzi, podjechaliśmy obejrzeć nowe osiedle – tak z ciekawości, jaki jest rozkład budynków – bo naoglądałam się w necie mieszkań i rozmarzyłam nad większym metrażem. Marzenia warto mieć, kto wie….. może kiedyś…..

A potem chwila buszowania w markecie i wyszliśmy z gałęzatką do akwarium. Zawsze podobały mi się te mechate kulki 🙂

 

 

 

 

Gałęzatka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s