Pierwszy grzyb

Weekend był wyśmienity..

Smakował podróżą, świeżymi bułkami z masłem, buszowaniem po ryneczku pełnym różności (od ubrań i butów po 15,20 zł po kury, kanarki, antyki) i grającym kapelą przydrożną, w takt której kupujący sobie przyśpiewywali..

 

 


 kapela

 

 

 

 

Smakował spacerem po lesie, zbieraniem pierwszych małych grzybków i podziwianiem ubarwienia tych, które nie należą do zjadliwych 😉

 

 

 

 

ki grzyb?

 

 

 

 

Zapakowaliśmy na wynos warzywa prosto z ogrodu i podziwiałam tam kwiaty, które zupełnie nie przypominały mi jesieni – tak były kolorowe!

 

 

 

 

ogrodowe

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s