Miłość po francusku

Już od dłuższego czasu jestem zauroczona francuskimi filmami. Kolejny utwierdza mnie tylko w tym zauroczeniu – „Miłość po francusku” to lekka komedia, ze świetnymi dialogami i humorem sytuacyjnym. Zbudowana tak zabawnie, ale mimo wszystko dająca do myślenia.. Oczywiście o miłości, dla miłości i przez miłość…na którą nigdy nie jest za późno.. Polecam!

Po poniedziałkowym seansie w Kinie Kobiet nadal jestem tym filmem zachwycona i chciałabym go kiedyś obejrzeć jeszcze raz – tym razem we dwoje…

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Poza kinem proza dnia codziennego, praca, pichcenie w domu – potrawka meksykańska i kotlety schabowe na kolejne trzy obiady – relaksujące odwiedziny u rodziców, a dziś wyprawa na kijki i pogaduchy z Kasią, z którą znajomość powoli rozwija się w kierunku zwierzeń.. mam nadzieję, że po tych naszych wszystkich przejściach z „koleżankami” będziemy umiały sobie zaufać.. Jestem dobrej myśli, ale szkoda, że spontaniczna wiara w ludzką szczerość została zachwiana i teraz obie mamy w sobie dużo lęków. Dobrze jednak, że nie zamykamy się na innych i nadal próbujemy znaleźć tę pozytywną stronę w ludkach nas otaczających… 


Miłej nocy..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s