Malinowo

Paznokcie jak cukierki – malinowe.. brwi po regulacji i hennie, sukienka odebrana od krawcowej czyli można rzec żem prawie gotowa na spotkanie z Marcina rodzinką. Jeszcze tylko muszę się zastanowić, bo nie wiem czy akurat ta sukienka będzie w sam raz na taki rodzinny obiad z okazji urodzin Dziadka, czy może wybrać spódnicę, albo spodnie i marynarkę.


Odwieczny kobiecy dylemat – w co się ubrać?? 🙂


Mam jeszcze trochę czasu na przegląd szafy i zamierzam go użyć! Przydałoby się jeszcze zrzucić ze 2 kilo, ale w kilka dni to nierealne.. chociaż się nie poddaję! Na kolację wcinam tylko surówkę – sałata lodowa, rzymska, ogórek gruntowy, rzodkiewki, pomidor, oliwki, pestki słonecznika, siemię lniane – w różnych kombinacjach i skropione oliwą z oliwek. Rano piję zieloną herbatę na czczo, na pierwsze śniadanie chlebek wasa z serkiem śmietanowym i warzywami plus czasami mleko i płatki, na drugie jogurt naturalny i jabłko. Na obiad najczęściej zupa plus jogurt na deser i czasem lody amerykanckie śmietankowo-czekoladowe bo bez nich nie ma dla mnie lata 🙂 Menu w sumie korzystne, tylko coś przemiana materii z wiekiem mniej korzystna. Dobrze, że o tej porze je się więcej warzyw i owoców, choć z drugiej strony zimą jakoś mi łatwiej zmobilizować się do fitnessu. Teraz na ćwiczenia mi za gorąco 😉

A jak tam u Was z mobilizacją?  

Śmigam poczytać nową książkę, Kraszewski już zakończony… będzie mi brakowało tych jego wspaniałych opowiadań ale jeszcze dużo świetnych książek przede mną! Miłego popołudnia..

 

 

 

malinowo

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s