Jezioro i Moryń

Dwie majówki zakończone, czerwiec rozpoczął się wprawdzie deszczowo ale maj przyniósł na zakończenie jeszcze trochę słońca 🙂 Nawet udało mi się przez pół godziny poleżeć w słońcu w stroju kąpielowym.. choć człek blady, na szczęście plaża była zupełnie pusta więc można się było nie krępować 😉  

 

 

 

 Ognisko i kwiaty

 

 

 

Na ośrodek przywieziono kilka domków o niskim standardzie, jeden udało się przystosować na nocleg. Wrzuciliśmy tam cztery kanapy, tata podprowadził prąd dzięki czemu można było podłączyć lampkę. Niewielka szafka pomieściła drobiazgi nasze i brata z Anią i jakoś dwie noce tam przekimaliśmy. Grillowanie i wieczorne ogniska rekompensowały brak luksusów! Śpiewy, pieczone kiełbaski, piwo i degustacja nalewek na deser.

W tym roku stali bywalcy czyli pan Wiesiu, Marian i tata częstowali nalewką z derenia, z rokitnika i winem z czerwonej porzeczki. Stężenie to to ma, oj ma 😉  W ostatni dzień zwiedziliśmy Moryń..małe miasteczko w zachodniopomorskim z fajnie zagospodarowaną plażą nad jeziorem Morzycko. 

 

 

 

 

Moryń

 

 

 

Deszczową niedzielę przeznaczyliśmy na zaopatrzenie lodówki i polatanie po sklepach. Zaczyna się klarować wizja wymiany starej ławy w pokoju i zawieszenia wreszcie jakiejś zasłony w kuchni, bo sąsiedzi prawie w okna zaglądają przesiadując na balkonie każdego dnia. Może w tygodniu uda się nabyć te zasłony, jak tylko znajdziemy czas w natłoku naszych pomysłów 🙂 Powodzenia na nowy tydzień! 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s