Balkonowa walka z wiatrakami

A właściwie z gołębiami, które delikatnie mówiąc obsrywają balkon! Poszukiwania sztucznego kruka w locie trwają. Jak na razie namierzyliśmy gipsowe bociany, żaby i krasnale. Postrzępione worki szeleszczące na wietrze nic nie dały.. Rozstawione krzesełka, pranie na balkonie, kwiaty z wetkniętymi patykami od szaszłyków 😉 co jeszcze?? Nie chcę montować na parapecie kolczastych drutów bo brzydko to wygląda. Macie jakiś pomysł jak pozbyć się gołębi z balkonu?

 

 

 

 

Stokrotki

 


 

 

Zależy mi na tym tym bardziej, że Marcin dziś zasadził piękne stokrotki i nie chciałabym żeby te ptaszyska je zniszczyły. Nie mówiąc już o tym, że chcę zaprosić na czysty balkon Zosię i Tomka kiedy przybędą. Zakupy już prawie zrobione, zostało jeszcze sprzątanie mieszkania, sprawdzenie kanapy i przejrzenie pościeli, a na piątek gotowanie – jeszcze nie wiem tak do końca co podać na obiad, na pewno będzie to coś co mi się udaje, nie zamierzam eksperymentować 😉 Cieszę się na ich wizytę, ale też i trochę stresuję.. mama Marcina będzie u nas pierwszy raz..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s