Szrenica

W ostatni dzień zrealizowaliśmy zamiar osiągnięcia szczytu! Zamiast jednak wdrapywać się na samą górę z zaciśniętymi zębami i męką – to był wjazd i to podwójny 🙂 Wyciągiem, wygodnie, rekreacyjnie i przyjemnie.. choć ponad 1300 metrów nad poziomem morza było już mgliście i lekko kropił deszcz. Za to przeżycie niezapomniane i widoki w połowie wyciągu na całą Szklarską i okolice niesamowite! Jeszcze mogłoby świecić słońce, byłoby idealnie. Na górze przed schroniskiem leżał jeszcze śnieg, mgła otaczała wierzchołek góry.. – widoki jak z filmów.. Zdjęcia nie są w stanie tego oddać, ale co przeżyliśmy to nasze 🙂

 

 

 

 

Szrenica

 

 

 

Po obiedzie z placka po węgiersku i kwaśnicy można było ruszać w trasę powrotną do domu. Mimo ostrzeżeń o korkach przejazd z południa na północ zajął 5,5 godziny z małą przerwą na rozprostowanie kości. Aż dziwnie, że przed południem jeszcze oglądaliśmy świat z góry, a już wieczorem tylko niziny gdzie okiem sięgnąć.

I po majówce… – teraz byle dotrwać w pracy do końca miesiąca i szykują się kolejne 4 dni wolnego! Gdzie tym razem nas poniesie.. ? Zobaczymy.. 🙂

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s