Herod baba i inne babki

Na Kiermaszu Książki Przeczytanej nabyłam drogą wymienno-płatniczą 4 książki (oddałam stare,a za symboliczne 4-5 zł są następne) w tym opowiadania Kraszewskiego „Herod baba” z 1971r – i już się cieszę na ich czytanie, ale najpierw chcę skończyć obecną książkę 🙂 

 

 

Po kiermaszu miały być zawody balonów, ale z racji wietrznej pogody się nie odbyły i zajechaliśmy popatrzeć na sprzęt ciężki – Mistrzostwa Quadów i Motocross. Było dużo ludzi, motory podskakiwały na kilka metrów! Efekt wizualny świetny jedynie zbyt chłodno i hałas niesamowity, ale warto było podjechać. Piknik militarny był raczej dodatkiem w postaci kilku przebranych żołnierzy i wystawionej na stolikach broni.

 

 

 

 Motocross

 

 

 

Z racji zbliżającego się wieczora i tak zbieraliśmy się do domu bo był jeszcze obiad do ugotowania i sałatka gyros do zrobienia. Sałatkę machnęliśmy z Marcinem na dwie miski, większą zabrałam pod pachę wraz z winem i prezentem dla Sylwii na jej urodziny 🙂 Cóż to była za impreza!! 15 babek na powierzchni 18 m2! 😉 Gadanie, śpiewy, przekrzykiwanie siebie nawzajem, picie wszystkiego z procentem co się dało pić, jedzenie wszelkich możliwych kombinacji smakowych w sałatkach, zagryzanie ciastem, paluszkami i pieczonymi kuleczkami z mięsa mielonego. Potem na małym skrawku podłogi na której akurat nikt nie siedział zaczęły się tańce, hulańce i swawole. Kobietki zaczęły się ściskać, tańcować przy lampie i klaskać na mechanicznego, włochatego… itd itp 😉 W głowie się zakręciło, świetnie się bawiłam w tak doborowym towarzystwie i takiej zgranej, wyluzowanej paczce i bardzo się cieszę że poznałam te wszystkie babeczki w tak licznym gronie. Z Sylwią i Anią mam zamiar trzymać kontakt bo tego mi brakowało.. Wyluzowanych, dobrych koleżanek z którymi można pogadać, potańczyć i konie kraść..

 

 

 

 

Kwiatowe klimaty imprezowe

 

 

 

Na dodatek odezwała się Beata, z którą myślałam że kontakt już się urwał, tymczasem odcięła się od świata by przewartościować swoje życie i czuję że dużo się u niej zmieniło… z chęcią się z nią spotkam na babskie pogaduchy. A tak niedawno narzekałam, że nie mam koleżanek – życie potrafi zaskakiwać 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s