Podróżnie i podłużnie

Do domu wrócili.. i nareszcie przywieźli wiosnę! Cały weekend był już na dużym plusie, w niektórych miastach dochodziło nawet do 20 stopni! Takie ciepło i słońce to coś na co wszyscy strasznie już czekali po tej długiej zimie i coś co oboje lubimy najbardziej..

 

 

 

 

nietypowe słońce


 

 


Czas spędzony z dziadkami  był czasem bezcennym, tym bardziej że tak szybko upływa.. bardzo lubię rodzinę Marcina, no z trzema małymi wyjątkami, ale przy jego wielkiej rodzinie to niewielka liczba 😉 Sobota minęła na zakupach z babcią, szczepieniu psa i pomaganiu dziadkowi w kładzeniu blachy na dachu działkowej altanki. Już by się przydało ziemię skopać, ale czasu zabrakło. Wieczorem było wesoło w Słonecznej, gdzie zorganizowano imprezę prawie jak weselicho! Znajomi dopisali, byli Damian, Oskar, Tomek i Wojtek z koleżankami. Podoba mi się, że tańce zaczynają się tam szybko i trwają nieprzerwanie do nocy.. nie trzeba czekać do 23 czy 24tej aż się impreza rozkręci, tak jak to się dzieje w większych miastach.

 

 

 

 

 

 

 

 


W niedzielę niełatwo było wstać, ale dane słowo Zosi, że przyjedziemy, mobilizowało. Dziadkowie zabrali się z nami, łącznie z Agą która siedziała na kolanach i uważnie, jak na psa, obserwowała drogę zza szyby. A u Zosi pogaduchy, smaczny obiad, krótki spacer i zaproszenie na majową wizytę u nas. Mam nadzieję, że uda się to zorganizować bo Zosia i Tomek mają wreszcie poznać moich rodziców.. trzymajcie kciuki 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s